Kuchnia – taka jak życie. Podsumowanie projektu
„Wodę będę nosił ze źródła, ogień rozpalał pod kociołkiem, gałęzie i wióry taszczył, ziemniaki obierał, kaszę i kluski warzył” /Maria Kownacka, Rogaś z Doliny Roztoki, s. 81/

Od czerwca do listopada realizowany był projekt „Kuchnia – taka jak życie”, dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w ramach programu „Mistrz – Uczeń”. Jego celem było ocalenie od zapomnienia tradycyjnych potraw wiejskich – takich, jakie naprawdę gotowano w tutejszych domach jeszcze w XIX i na początku XX wieku.
Pod okiem mistrzyni – Marii Korczyńskiej, od lat związanej z Sądeckim Parkiem Etnograficznym – uczennica Teresa Ortyl poznawała proste potraw wiejskie: podpłomyki, kasze, prołziaki, cyr, kluski z tartych ziemniaków i żur kiszony. Wszystko odbywało się z użyciem tradycyjnych technik i pieca opalanego drewnem – bez współczesnych skrótów i ułatwień.
Projekt pokazał, że kuchnia wiejska to coś więcej niż przepis. To wiedza o gospodarowaniu, pracy rąk, ogniu, sezonowości i odpowiedzialność. Trzeba oddzielić dwa obrazy - mit chłopskiej kuchni: prosty, zdrowy jadłospis z kartofli, kasz i mleka, tworzący dziś nostalgiczną wizję „smaku wsi”, a historyczną rzeczywistość XIX wieku: kuchnia głodu, przymusu i sprytu, w której podstawowym celem nie było smakowanie, tylko przeżycie. Bogaty obraz tamtych czasów zawiera książka Napoleona Cybulskiego Próba badań nad żywieniem się ludu wiejskiego w Galicyi (Kraków 1894). Trudne warunki ekonomiczne i częste klęski nieurodzaju (m.in. „wielki głód galicyjski” z lat 1847–1848) kształtowały model żywienia oparty na zasadzie minimalizacji strat i pełnego wykorzystania dostępnych zasobów. Kuchnia galicyjskiej wsi była więc nie tyle systemem smaków, ile praktyką przystosowania do niedostatku. Wbrew romantycznym wyobrażeniom o „prostocie wiejskiego stołu” była to rzeczywistość głodu, monotonnego jadłospisu i żywności zastępczej, opartej niekiedy na roślinach dziko rosnących. Kuchnia galicyjskiej wsi XIX wieku nie może więc być wzorem dosłownym, jednak może być inspiracją kulturową, etyczną i kulinarną — jeśli świadomie wybierzemy z niej to, co wartościowe.
Efektem projektu jest przede wszystkim przekazanie żywej umiejętności, która może być dalej wykorzystywana w muzeum, edukacji i lokalnych inicjatywach kulturalnych. „Kuchnia – taka jak życie” przypomina, że dawne potrawy były dokładnie takie, jak życie w tych stronach: proste, oszczędne i mocno zakorzenione w tradycji.























